Tytuł: Zostalem oszukany na Allegro - czy jest szansa odzyskac pieniadze?
Wiadomość wysłana przez: Marc1n w Marzec 19, 2009, 07:45:05 AM
Wiadomość wysłana przez: Marc1n w Marzec 19, 2009, 07:45:05 AM
Witam. Okolo poltora tygodnia temu zakupilem na allegro sluchawki z tej aukcji:
http://www.allegro.pl/item567287695_mega_k...200_dla_dj.html (http://"http://www.allegro.pl/item567287695_mega_kozackie_sluchawki_technics_rp_dh1200_dla_dj.html")
Paczka po problemach na poczcie dotarla do mnie dopiero przedwczoraj, niestety okazalo sie ze nie do konca w takim stanie jak byl opisywany na aukcji:
Sluchawki grac graja, jednak maja mikropekniecia z jednej strony na palaku i pekniecia z drugiej strony ktore powoduja podczas przekrzywiania ich:
(https://forum.lineage2.com.pl/dead-image.svg)(https://forum.lineage2.com.pl/dead-image.svg)(https://forum.lineage2.com.pl/dead-image.svg)
Jest wedlug mnie to wada ktora przy kupowanie sluchawek za 395PLN powinna byc zaznaczona, gdyz uniemozliwia korzystanie normalne z nich. Moze to spowodowac ich pekniecie od razu po uzytkowaniu jezeli ten element zostanie mocniej wygiety. Maksymalnie do 2och godzin po obejrzeniu paczki gdy zauwazylem problem ze sluchawkami zadzwonilem do sprzedajacego i opisalem problem. Nie zgadzal sie na to, zeby dokonac zwrotu bo uwazal, ze cos takiego jak wysylal nie mialo miejsca, prosil mnie o sfotografowanie problemu. Zdjecia wyslalem mu na drugi dzien. Tego samego dnia kiedy przyszla paczka zadzwonilem na infolinie Panasonic Polska. Tam otrzymalem informacje, ze wada ktora u mnie wystepuje jest znana i jest ona skutkiem zmeczenia materialu podczas pracy na nich, ktore to skutkuje mikropeknieciami i wyrabianiem sie gwintow na mechanizmie. Zostalem tez skierowany do infolinii serwisu do Lodzi, tam tak sam stwierdzili, ze wada wlasnie wynika z uzytkowania przedmiotu przez dlugi czas oraz dowiedzialem sie ze dokument ktory byl opisany jako "gwarancja pusta" tak naprawdy w ogóle nie jest gwarancja a "karta informacyjna nt warunkow gwarancji". Karta gwarancyjna stanowi odrebny dokument z sformulowanie pusta oznacza tzw wieczysta gwarancje czyli bez daty zakupu. Wczoraj zdjecia z opisem dotarly do pana sprzedajacego, a ten zareagowal dosc...dziwnie. Od razu zaczely sie krzyki i pisanie maila i milionem znakow wykrzyknienia lub zapytania, co wg mnie oznacza jakies niedojrzale podejscie. Zarzut zostal odparty na zasadzie: jak wysylalem to tego nie bylo, ok pekniecia mogly byc i nie widzialem, ale zeby one sie tak rozchodzily to nie. Napewno uszkodzil je pan podczas wyciagania lub uzytkowania". Zdajac sobie ze ja bledu nie popelnilem i one w takim stanie przyszly bylem tym faktem bardzo zniesmaczony, sugerowalem ze moze poprostu pan zapomnial opisac lub poprostu tego nie sprawdzil bo uzywal je bez odchylania muszli od idealnego ulozenia na glowie. Niestety non stop bylo przez telefon "pan popsul" itd. Po 40minutowej rozmowie wczoraj wieczorem teraz nie wiem co myslec. Pan stwierdzil ze jestem dziwny, ze popsulem mu sprzet, pomimo tego ze tak naprawde go nie uzywam, lezy na stole gotowy do odeslania od razu po tym jak zauwazylem wade. Problem taki ze pan sie nie zgadza na odeslanie i zwrot pieniedzy: Suma sumarum zostalem bez pieniedzy i bez sluchawek ktore moge uzytkowac spokojnie.
Czy posiadajac potwierdzenie transakcji na allegro oraz dokumentacje w mailach mam szanse na rozwiazanie w jakis sposob gdzies sprawy na korzysc dla mnie? Wg. mnie wystepuje niezgodnosc z opisem - sprzet jest uszkodzony, a nie dzialajacy oraz nie ma "pustej gwarancji" a ulotke gwarancyjna. Rozmawiac przez telefon juz nie dam rady i sluchac krzykow :/
http://www.allegro.pl/item567287695_mega_k...200_dla_dj.html (http://"http://www.allegro.pl/item567287695_mega_kozackie_sluchawki_technics_rp_dh1200_dla_dj.html")
Paczka po problemach na poczcie dotarla do mnie dopiero przedwczoraj, niestety okazalo sie ze nie do konca w takim stanie jak byl opisywany na aukcji:
Sluchawki grac graja, jednak maja mikropekniecia z jednej strony na palaku i pekniecia z drugiej strony ktore powoduja podczas przekrzywiania ich:
(https://forum.lineage2.com.pl/dead-image.svg)(https://forum.lineage2.com.pl/dead-image.svg)(https://forum.lineage2.com.pl/dead-image.svg)
Jest wedlug mnie to wada ktora przy kupowanie sluchawek za 395PLN powinna byc zaznaczona, gdyz uniemozliwia korzystanie normalne z nich. Moze to spowodowac ich pekniecie od razu po uzytkowaniu jezeli ten element zostanie mocniej wygiety. Maksymalnie do 2och godzin po obejrzeniu paczki gdy zauwazylem problem ze sluchawkami zadzwonilem do sprzedajacego i opisalem problem. Nie zgadzal sie na to, zeby dokonac zwrotu bo uwazal, ze cos takiego jak wysylal nie mialo miejsca, prosil mnie o sfotografowanie problemu. Zdjecia wyslalem mu na drugi dzien. Tego samego dnia kiedy przyszla paczka zadzwonilem na infolinie Panasonic Polska. Tam otrzymalem informacje, ze wada ktora u mnie wystepuje jest znana i jest ona skutkiem zmeczenia materialu podczas pracy na nich, ktore to skutkuje mikropeknieciami i wyrabianiem sie gwintow na mechanizmie. Zostalem tez skierowany do infolinii serwisu do Lodzi, tam tak sam stwierdzili, ze wada wlasnie wynika z uzytkowania przedmiotu przez dlugi czas oraz dowiedzialem sie ze dokument ktory byl opisany jako "gwarancja pusta" tak naprawdy w ogóle nie jest gwarancja a "karta informacyjna nt warunkow gwarancji". Karta gwarancyjna stanowi odrebny dokument z sformulowanie pusta oznacza tzw wieczysta gwarancje czyli bez daty zakupu. Wczoraj zdjecia z opisem dotarly do pana sprzedajacego, a ten zareagowal dosc...dziwnie. Od razu zaczely sie krzyki i pisanie maila i milionem znakow wykrzyknienia lub zapytania, co wg mnie oznacza jakies niedojrzale podejscie. Zarzut zostal odparty na zasadzie: jak wysylalem to tego nie bylo, ok pekniecia mogly byc i nie widzialem, ale zeby one sie tak rozchodzily to nie. Napewno uszkodzil je pan podczas wyciagania lub uzytkowania". Zdajac sobie ze ja bledu nie popelnilem i one w takim stanie przyszly bylem tym faktem bardzo zniesmaczony, sugerowalem ze moze poprostu pan zapomnial opisac lub poprostu tego nie sprawdzil bo uzywal je bez odchylania muszli od idealnego ulozenia na glowie. Niestety non stop bylo przez telefon "pan popsul" itd. Po 40minutowej rozmowie wczoraj wieczorem teraz nie wiem co myslec. Pan stwierdzil ze jestem dziwny, ze popsulem mu sprzet, pomimo tego ze tak naprawde go nie uzywam, lezy na stole gotowy do odeslania od razu po tym jak zauwazylem wade. Problem taki ze pan sie nie zgadza na odeslanie i zwrot pieniedzy: Suma sumarum zostalem bez pieniedzy i bez sluchawek ktore moge uzytkowac spokojnie.
Czy posiadajac potwierdzenie transakcji na allegro oraz dokumentacje w mailach mam szanse na rozwiazanie w jakis sposob gdzies sprawy na korzysc dla mnie? Wg. mnie wystepuje niezgodnosc z opisem - sprzet jest uszkodzony, a nie dzialajacy oraz nie ma "pustej gwarancji" a ulotke gwarancyjna. Rozmawiac przez telefon juz nie dam rady i sluchac krzykow :/