Przejdź do treści
Nieoficjalna polska strona Lineage 2

forum.lineage2.com.pl

Nieoficjalna polska strona Lineage 2

śmieszne rzeczyze z okresu mlodosci

Zaczęty przez Pheonix, Pheonix ·

#126
Pamiętam. Człowiek się tak bał, żeby mu się jakieś wirusy nie naściągały. A teraz jaki kolowiek anty wir > redtube > xnxx > ściąganie czego kolwiek. I chodzi lux.
Stary Hermit farme miał. A czas sobie upływał i upływał.
=
#128
Cytat: Kostek(...) ·
@up, szacunku to nie mam do ciebie .i.., a o inteligencje sie nie martw jakos utrzymuje srednia od podstawowki 4.0+, a moze chcesz possac? Zwykle ludzie zazdroszcza swoich brakow innych. GL dla rodzicow .!..

grabki i do piaskownicy! umyj uszy!

ja pamiętam jak biegałem na golasa za domem, bo miałem taką wielkąąą łąkę to biegałem bo co będe siedział i to w ubraniu :D
http://i19.tinypic.com/6bdge8z.jpg
#129
Ja miałem rybki jak miałem 5 lat ..no i aby rybki miały odpowiednia temperature wody..miały grzałke..no a ja ja tak ustawiłem , że niestety biedne rybki sie ugotowały .  :dry:
#130
Odkopuję;> Jak byłam mała rodzice kupowali mi i mojemu rodzeństwu adwentówki przed świętami (takie czekoladki, że się każdego dnia zjada jedną). Pierwszego dnia wpieprzałam wszystkie swoje czekoladki, po czym zjadałam czekoladki siostry i brata. Potem zaczęli je przede mną chować ale i tak je zawsze znalazłam. Jeszcze później wykombinowałam żeby zjadać im je do połowy, zaczynając od tych ostatnich numerków, tak by się później skapneli i żeby moja kara się odwlekła;P Zawsze byłam niewyobrażalnym żarłokiem i dalej jestem.
O albo to. Kiedyś nie pamiętam ile miałam lat ale rodzice czasem opowiadają tą historię. Tato poszedł ze mną na spacer. Jeszcze na klatce schodowej przypomniał sobie, ze zapomniał czapki, więc zostawił mnie na dole a sam pobiegł po nią na górę. Kiedy wrócił mnie już nie było. Z tego co wiem poszłam wprost na skrzyżowanie i zatrzymałam ruch uliczny:D Ponoć później zawieźli mnie na komisariat. Kiedy przyjechali po mnie rodzice, nie chciałam wracać do domu.
W życiu nie ma nic niemożliwego. Są jedynie wydarzenia w najwyższym stopniu nieprawdopodobne.
#131
Alice, zostałaś oficjalnym archeologiem xD

Ja pamiętam jaką miałem gafe jak byłem mały...
Idę sobie z kumplem po petardy (z 8 lat miałem) do takiej hali towarowej.
Kumpel miał pałkę w domu, taką niby do bejsbola, ale przez pół krótszą.
Taką jak na zadymy xD
Wziąłem tą pałkę i poszliśmy po petardy.
Idziemy przez miasto, ja tym wymachuje, i jak bym miał zaraz komuś przypierdzielić to wyglądało, a gówniarz byłem.
Wbijamy do hali, idemy po petardy.
Nagle Policja idzie za nami widzę, to z kumplem przyśpieszyliśmy.
Poszliśmy po petardy (zgubiliśmy go tam w tej hali xD), a tam policjant za nami (my mamy w gaciach, że do nas idzie, o te petardy i pałkę się doczepiać), zagaduje do nas, opierdzielił nas, że z pałko chodzimy i petardami się bawimy, a tu do babki zagaduje, okazało się, że to jego żona, czy coś, bo ,,cześć kochanie" wyleciał...
Taki mały byłem, a tak to pamiętam...w porach prawię było xD
Później wracaliśmy z poczajonymi petardami, rakietkami, a ja z pałką pod koszulką, bo powiedział, że on nas puści, ale jak ktoś nas złapie to nas na komisariacie zamkną xD
Pęd i na osiedle xD
#132
Heh, a ja wsadziłem 2 króliczki do buraczarki (tam sie buraki mieliło czy cuś), przekręciłem, potem się nie dało, siostra przyszła przekręciła, i wypadły króliczki.
No i po króliczkach.
#133
Cytat: Nioszek ·
Heh, a ja wsadziłem 2 króliczki do buraczarki (tam sie buraki mieliło czy cuś), przekręciłem, potem się nie dało, siostra przyszła przekręciła, i wypadły króliczki.
No i po króliczkach.

O tym akurat pisac nie musiales... Dziwi mnie to, ze dla Ciebie to bylo smieszne
#135
Cytat: Nioszek ·
Heh, a ja wsadziłem 2 króliczki do buraczarki (tam sie buraki mieliło czy cuś), przekręciłem, potem się nie dało, siostra przyszła przekręciła, i wypadły króliczki.
No i po króliczkach.

Zabiles moich kuzynów zgredzie ;(
#139
Oglądałem jakiś film, że z króliczkami coś robili. I nie uważam tego za śmieszne, tylko hmm, takie coś co mi utkwiło w pamięci z dzieciństwa. O!
#141
Jak juz jestesmy przy zwierzetach to ja kiedys mialem taka obsesje niczym Ace Ventura. Jak bylem na basenie i widzialem jakas topiaca sie pszczole/ose to za wszelka cene musialem ja uratowac ;]
#143
sikanie do butelek szklanych+wrzucanie petart, skakanie z wersalki (30 cm) przez stół (1x0,5m) hodowanie pleśni w puzzlach... dużo tego było